Navigation Menu+

Termiczny lakier do paznokci

Opublikowane w Maj 22, 2019 przez w Uroda | 0 komentarzy

lakier termiczny

Wiosna nas nie rozpieszcza. Gdyby człowiek nie rzucał okiem na kalendarz, można by nawet zapomnieć, że kończy się maj. Wyjątkowo zimny maj… Pogoda parszywa, ale wciąż mamy ochotę wyglądać ładnie, wiosennie, kolorowo. Może nawet te wichury, deszcze i burze motywują nas jeszcze bardziej – na przekór pogodzie wyciągamy z szaf kolorowe fatałaszki i dbamy o staranniejszy makijaż czy manicure. Jeśli macie ochotę pobawić się tym ostatnim, warto wypróbować termiczne lakiery hybrydowe.

Lakier termiczny zmienia kolor pod wpływem temperatury, tak jak szkła fotochromowe (fotochromatyczne) w okularach zmieniają swoje wybarwienie pod wpływem światła i dzięki temu mamy 2w1, czyli okulary korekcyjne i przeciwsłoneczne. Używa się takiego lakieru dokładnie tak samo jak każdej innej hybrydy. Za to efekt jest zupełnie inny – spektakularny. Warto zrobić sobie takie hybrydy przed wyjazdem w ciepłe kraje. Kiedy będziemy smażyć się na plaży, nasze paznokcie będą miały inną barwę, a kiedy wejdziemy do morza – inną.

Wybierając lakier termiczny, widzimy na opakowaniu dwa kolory, które w zależności od temperatury, będą przechodziły jeden w drugi. Jeśli na co dzień kierujemy się zasadą, że lakier do paznokci musi pasować do większości naszych stylizacji, wybierając lakier termiczny na wakacje, możemy tę zasadę złamać – im bardziej odjechane kolory, tym lepiej. Fluorescencyjne kolory, kontrasty oraz ciekawe zdobienia to wakacyjne must have. A wakacje już za miesiąc.

Lakiery termiczne znajdują zastosowanie nie tylko w kosmetyce. Z równą frajdą sięgają po niego… lakiernicy samochodowi. Popatrzcie, jakie cuda można wyczarować za pomocą termicznego lakieru samochodowego.

lakier termiczny na autach

Lakier samochodowy, który zmienia kolor pod wpływem temperatury – fantastyczne! W ciepłe dni Wasze czarne auto mogłoby stać się białe, aby odbijać promienie słoneczne. Oczywiście na tym możliwości się nie kończą :)#chcęto

Opublikowany przez Travel Wall Wtorek, 30 kwietnia 2019

Wiosna, wakacje… – jakie to nierzeczywiste słowa, kiedy, pisząc ten tekst, wyglądam za okno. Zimno, leje, wieje, kolejna burza na horyzoncie. Wciąż jeszcze nie pochowałam zimowych butów i kurtek. Na stopach mam ocieplane skarpety z bożonarodzeniowymi motywami graficznymi.

Może zamalować szyby w oknach takim termicznym lakierem? Nocą miałabym ciemne, ciemne niebo, a za dnia… A, nie. Za dnia to samo. Nie ma co kombinować: już nie pamiętam, kiedy widziałam plus dwadzieścia na termometrze…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *